
W poprzednich wpisach wspominałam o tym, że zaplecze naszego teatru to uczniowie naszej szkoły należący do kółka teatralnego, ich rodzice. Dziś natomiast będzie o rekwizytach, kostiumach, scenografii.
Wszystko to przechowujemy w pomieszczeniu naszego kółka teatralnego. Nie zawsze tak było. Na początku przechowywaliśmy je w papierowych pudłach, z biegiem czasu w plastikowych. Były one przerzucany z miejsca na miejsce, przez co ulegały zniszczeniu. Ciasne pomieszczenia, w których się znajdowały sprawiały, że pudła były układane warstwowo jedno na drugie. Skutek był taki, że pod ciężarem pękały. Od kilku lat mamy pomieszczenie stałe (dawna biblioteka), w którym wszystko możemy przechowywać. Przez ponad 20 lat sporo się tego nagromadziło. W kolejnych naszych spektaklach często wykorzystujemy już to co mamy, jednak nie zawsze się to udaje w 100%.

Wszystkie kostiumy, rekwizyty, scenografię udało nam się zgromadzić głównie dzięki rodzicom a czasem i dzięki mieszkańcom. Mam tu na myśli wyszukiwanie na strychach swoich domów wózków, starych walizek, metalowych bali, tarek do prania… A jeśli nie rodzice, czy też mieszkańcy nie mają w swoich domach potrzebnych nam rekwizytów, wówczas pytają o nie wśród członków swojej rodziny, czy też sąsiadów. Niekiedy otrzymujemy je bez potrzeby ich zwrotu. Dzięki temu mamy w swoim posiadaniu ubrania jakie nosili ludzie na Podhalu w latach 60-tych XX wieku, starą maszynę do szycia, drewniany stół, ławę, stare krzesła, czy też kuchenne makatki z napisami typu „Każda zona tym się chlubi, że gotuje co maż lubi”, „Zdrowa woda życia doda”…
Scenografia
Część scenografii naszych spektakli tworzona jest przez nas samych. Wtedy pomocne są m.in. dużych rozmiarów kartony, które otrzymujemy ze sklepów. Niekiedy ze względu na ich duże rozmiary, przywożą je do szkoły rodzice. Część z nich potem przechowujemy, ale części się pozbywamy z uwagi na to, że nie mamy gdzie ich przechowywać.
Scenografię, która jest wykonana z drewna zwykle pozostawiamy. Ta, „gra” zwykle w naszych spektaklach wielokrotnie. Dzieje się to dlatego, że na etapie pisania scenariusza spektaklu staram się myśleć jakimi rekwizytami, kostiumami, elementami scenografii dysponujemy i co z tego można by wykorzystać. Oczywiście z zachowaniem jednej konwencji przygotowywanego spektaklu, by nic nie było tam przypadkowe. Mam tu na myśli ławek, stołu, drewnianych pni…

Rekwizyty
Podobnie jak w przypadku scenografii, cześć rekwizytów jest tworzona przez rodziców, część przez nas samych (mam tu na myśli aktorów, którzy w tym bardzo pomagają). Niektóre kupujemy, bo nie sposób wszystkiego samemu wykonać. Zdarza się też i tak, że ktoś coś nam pożycza lub daje, albo też coś ulega zmianie. I tak oto z prototypu powstaje coś zupełnie innego, prostszego. Pisałam o tym jakiś czas temu. Więcej na ten temat znajduje się TUTAJ
Kostiumy
Podobnie jak w przypadku scenografii i rekwizytów-kupujemy lub są one szyte przez mamy-krawcowe aktorów należących do kółka teatralnego. Kupujemy też gotowe, pamiętając by wszystko w spektaklu było w jednej konwencji.

Rodzice
Mimo, że ten wpis poświęcony jest pomieszczeniu teatralnemu, to nie byłoby w nim tego wszystkiego, gdyby nie rodzice, którzy pomagają nie tylko gromadzić nam to wszystko, ale również finansują to, co musimy zakupić. Bez ich wsparcia nie moglibyśmy sobie na to pozwolić.
Szafy
By móc to wszsytko pomieścić potrzebne nam były meble. Te zgromadziliśmy dzięki rodzicom, którzy jedną z szaf nam zakupili na wyprzedaży, a potem przy ich pomocy została przywieziona do szkoły. Natomiast większość szaf otrzymaliśmy z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa z siedzibą w Zakopanem. Dzięki rodzicom i przyjaciołom naszego kółka (Andrzej Skupień z Białego Dunajca -pensjonat „Litworówka”), udało nam się je przywieść do szkoły.

Podsumowanie
Tak więc pomieszczenie teatralne jest niezastąpionym miejscem gromadzenia tego, co wiąże się z przygotowaniem naszych spektakli. Bywa i tak, że otrzymujemy rekwizyty, materiał, elementy scenografii, które nie są nam bezpośrednio potrzebne w przygotowaniach naszych spektakli, jednak chętnie je przyjmujemy. Nigdy bowiem nie wiadomo, kiedy mogą się przydać. Wszystko jednak uzależnione jest od tego- co to jest, jakich rozmiarów, czy mamy miejsce by to przechować, czy jest to zgodne z moim ogólnym poczuciem estetyki, bo każdy z nas ma inną wrażliwość.
