
Czasem słyszę od rodziców takie głosy, że “moje dziecko się wstydzi, więc do kółka je nie zapiszę”. W podobnym tonie wypowiadają się niekiedy zarówno uczennice, jak i uczniowie.
Nie jest prawdą, że zajęcia kółka teatralnego są tylko dla “odważnych”, ponieważ każdy ma jakąś barierę strachu przed publicznymi wystąpieniami. U jednych jest ona mniejsza, u innych większa. Publiczne wystąpienia są po to by te bariery przełamywać. Zarówno dziecko, jak i dorosły nigdy nie przełamie bariery strachu, kiedy nie spróbuje. A można to zrobić małymi krokami. Kółko teatralne to jeden z doskonałych sposobów na przełamanie wstydu i strachu.
Żadne dziecko, które po raz pierwszy pojawia się w naszym zespole nie otrzymuje “dużej” roli. Wszystko się dzieje małymi krokami. Najpierw muszę dziecko poznać a ono musi poznać nas i specyfikę tego co robimy. Musi poczuć się także w naszym gronie pewnie.
Moje dziecko się wstydzi
Kiedy dziecko jest wstydliwe, zajęcia kółka teatralnego są idealnym miejscem by ten wstyd, strach przed publicznymi wystąpieniami przełamać. Małymi krokami:
1.Na początek nie musi nic mówić, może pojawić się na scenie w dużej grupie osób jako “statysta”.
2. W kolejnym kroku może powiedzieć coś z offu.
3. Na dalszym etapie pokonywania nieśmiałości może powiedzieć coś zbiorowo z koleżanką lub kolegą, albo też w większej grupie.
3. Może też powiedzieć trzymając w dłoni pacynkę i to jej nada życie oraz “odda swój głos pacynce”. Dziecko czuje, że to nie ono mówi tylko pacynka.4. Kolejnym etapem może być powiedzenie krótkiego zdania na scenie, a w miarę przełamywania strachu możemy zwiększać długość tekstu.

“Duża rola”
Samo stwierdzenie “Duża rola” też wymaga wyjaśnienia. Można grać dużą rolę i być niezauważonym, a można grać rolę drugoplanową i nią zachwycić. W przekonaniu wielu rodziców niestety jest tak, że każdy chciałby by jego dziecko grało rolę pierwszoplanową. Nie da się tego zrobić z kilku powodów:
1) nie każde dziecko samo chce taką rolę zagrać
2) dziecko chce zagrać rolę pierwszoplanową, ale jego koncentracja uwagi oraz pamięć nie pozwala mu opanować tak dużej ilości tekstu
3) dziecko ma tak dużą ilość zajęć pozalekcyjnych, że nie jest w stanie być często na próbach, czego wymaga rola
4) dziecko nie jest obowiązkowe i nie uczestniczy regularnie w próbach
5) mimo wielu prób dziecko nie jest w stanie zagrać tego na tyle dobrze, by całość wyglądała dobrze i zaciekawiła widza
6) nie może być tak, że ta sama osoba za każdym razem otrzymuje główną rolę, moim obowiązkiem jest docenić inne dzieci-ich pracę, postępy, zaangażowanie
7) przydzielając rolę do danego spektaklu dopasowuję je do osobowości danej uczennicy/ danego ucznia. I w tych wyborach naprawdę bardzo rzadko się mylę.
Idealnie, gdyby każdy rodzic spojrzał na swoje dziecko czasem krytycznym okiem, dostrzegając sam fakt bycia na scenie i jego rozwój na przestrzeni lata. A zapewniam, że każde dziecko robi ogromne postępy. Ważne jednak by dostrzec to jak na przestrzeni czasu się rozwija, bez porównywania go z nikim innym.
I co tu zrobić?
Nikt z dzieci nie przełamie bariery strachu przed publicznymi wystąpieniami jeśli nie stworzymy mu do tego odpowiedniej przestrzeni. Dlatego trzeba w tym wspierać dziecko i krok po kroku łamać te bariery i ograniczenia, które zadomowiły się w jego głowie.

